Zarzuty wobec Marii Antoniny dotyczyły nie tylko tego, że była to kobieta rozwiązła,ale także rozrzutna. Mimo że wynikało to bardziej z jej wieku – wszak kiedy przyjechała z Wiednia, była jeszcze dziewczynką i trudno o dojrzale zachowanie w tak młodym wieku, to po czasie, kiedy została już matka, nie było śladu z jej dawnego niedojrzałego zachowania. Jednak to dopiero później właśnie jej zachowanie z młodości odbijało się czkawką na jej wizerunku. Doszło do tego, ze w pewnym momencie Ludwik był stale zastraszany i odczuwał wokół siebie jedynie atmosferę nienawiści. Wszystko przez pierwsze brukowce, które właśnie w tamtych czasach powstawały i kultura pisania wtedy była znacznie gorsza niż dzisiaj. Nazywano na przykład Marię Antoninę wprost w nich wiedeńską, czy austriacką dziwką. Uważano ją za lesbijkę, a także kobietę, która nie uchyliła się nawet od kazirodczych związków z rodziną. Cały czas wybuchały wyimaginowane skandale, które zatruwały jedynie życie Antoninie, jej mężowi, a nawet jej matce, do której docierały wieści z Francji.